Pamiętam ten dzień dokładnie. Miałam piętnaście lat. Zaopatrzona w pierwsze kieszonkowe odłożone z kilku tygodni poszłam do drogerii. Droga do drogerii po mój pierwszy tusz — różowo-zieloną tubkę — była jak podróż w dorosłość, rodzaj inicjacji, makijażowy rytuał przejścia. Great Lash Maybelline nie był dla mnie wtedy po prostu mascarą — był symbolem. Pierwszym w pełni własnym kosmetykiem. Przepustką do świata, do którego dopiero zaczęłam należeć.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułStraciła matkę w wieku 7 lat. Potem porzucił ją ojciec
Następny artykułWidywała się z Epsteinem. Nowe doniesienia o przyszłej królowej Norwegii