Przez lata 10-stopniowa rutyna pielęgnacyjna była symbolem koreańskiego podejścia do urody. Tymczasem zimą w Seulu panuje zupełnie inna filozofia: mniej kroków, więcej mądrości w pielęgnacji. Koreańscy dermatolodzy mówią wprost: w mrozie liczy się naprawa bariery, a nie perfekcja. Dlatego efekt „szklanej cery” zastąpił „cloud skin”.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułDlaczego sama pielęgnacja kremem już nie wystarcza? Trend, który zmienia domową pielęgnację
Następny artykułTo był codzienny hit PRL-u. Ile potraw jeszcze rozpoznasz?