Sławomira Łozińska ponad dwie dekady temu straciła syna. Przez długi czas nie była nawet w stanie wymówić jego imienia. Jak przyznaje, żałoba nie znika, a codzienność przez lata sprowadzała się do jednego: przetrwania dnia.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułMłodzi uciekają z „miasta milionerów”. „Wybór jest prosty”
Następny artykuł„Nie zrobiłabym nigdy”. Ginekolożka o skutkach częstej praktyki