Już się nie kochają, a często nawet nie lubią. Ale mieszkają pod tym samym adresem, dzielą codzienność, rachunki, czasem łóżko. Coraz więcej par żyje razem nie z miłości, lecz z ekonomicznego przymusu. – W takim układzie może nie być idealnego, a nawet bardzo dobrego rozwiązania. Szukajmy sposobu na to, aby życie w takich warunkach było możliwie najbardziej komfortowe – radzi psycholożka dr Joanna Gutral.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułEdging podbija sypialnie. „Dla wielu to odkrycie”