– U nas część rodziny po prostu zrobiła przelewy. Bez koperty, bez wręczania przy stole. Założyłam takie specjalne subkonto oszczędnościowe, a córka wyda, jak będzie większa. To było bardzo praktyczne – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską pani Marta Dejna.

Źródło: Read More

Poprzedni artykuł„Miłość nie jest uczuciem”. Terapeuta stawia sprawę jasno
Następny artykuł„Wiele lat szukałam pomocy”. W końcu usłyszała diagnozę