Jest coś w tym zapachu, co działa jak podróż w czasie. Przypomina łazienkę babci, jej miękką skórę dłoni, wieczorny rytuał nakładania kremu przed snem. Nivea przez dekady była synonimem pielęgnacji — i właśnie dlatego na chwilę wypadła z łask pokolenia, które uwierzyło, że im więcej składników aktywnych i bardziej skomplikowana rutyna, tym lepiej. Teraz wraca. I to z impetem.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułRośliny inwazyjne w Polsce. Ekspert wyjaśnia, kiedy stają się problemem
Następny artykułNałóż na brwi zamiast henny. Będą gęste i ciemne