Stylistka zostawia dziecko pod opieką, jedzie do pracy, otwiera salon — i czeka. Klientka nie przychodzi. Nie odpisuje i nie dzwoni. — Dziewczyna dojeżdża do pracy, zostawia dziecko z opiekunką, za którą musi zapłacić, a klientka rzuca: zapomniałam — opowiada Onetowi Sofia Sawczuk, specjalistka manicure i właścicielka warszawskiego salonu Sanshe. Problem nieodwoływanych wizyt to jeden z najbardziej kosztownych — i najrzadziej nagłaśnianych — problemów polskiej branży beauty.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułDunikowska-Paź ujawnia kulisy pracy w TVP. „Zarzuty są krzywdzące”
Następny artykułPolacy się zajadają. Mało kto zastanawia się, co jest w środku