Księżna Mette-Marit przeszła udany przeszczep płuc, zaledwie kilkanaście dni po tym, jak oficjalnie poinformowano o wpisaniu jej na listę oczekujących. Dla norweskiej rodziny królewskiej to ogromna ulga, ale w sieci szybko pojawiły się pytania: czy tak krótki czas oczekiwania był zwykłym szczęściem, czy dowodem na uprzywilejowanie? Lekarze i eksperci tłumaczą, że w transplantologii decydują nie nazwisko, lecz zgodność narządu i pilność przypadku.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułWzięła ślub z nieznajomym w „ŚOPW”. „Byłam przerażona do szpiku”
Następny artykułAktor przez półtora roku nosił bransoletę. „Żona była zadowolona”