Trzask otwieranych drzwi, ciężki krok strażników miejskich lub policjantów i niezmienny zapach, który od razu wypełnia całe pomieszczenie: mieszanina trawionego alkoholu, tanich papierosów i od dawna niemytego ciała. Dla Andrzeja Wróblewskiego, kierownika krakowskiej „wytrzeźwiałki”, oraz jego zespołu to codzienność.
Źródło: Read More








