Li Meizhen miała przed sobą jeszcze osiem kilometrów, gdy poczuła, że zaczęła krwawić. Chińska maratonka nie zwolniła ani na sekundę i ukończyła bieg z krwią spływającą po nogach. Jej determinacja nie tylko przyniosła jej sportowy awans, ale też bezpardonowo rozbiła jedno z najsilniejszych tabu kobiecej fizjologii.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułPolak mieszka w Wielkiej Brytanii. „Wracam z wakacji zniesmaczony”
Następny artykułW Pepco już jesienna kolekcja. Oto co można kupić