Wizyta Beaty Szydło na Tajwanie wywołała dyskusję o dyplomatycznym dress code. – Tutaj złamano gramatykę w sposób oczywisty – ocenia w rozmowie z „Faktem” stylistka Ewa Rubasińska, krytykując sportowe buty i rozpięty garnitur byłej premier.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułNie ukrywa swojej wiary. Tak tłumaczy małżeńskie zdrady
Następny artykułBułka z masłem, jeśli żyłeś w PRL-u. 10 pytań