Lizzie Ens dorastała w zamkniętej, tradycyjnej społeczności amiszów, odciętej od nowoczesnej technologii, bieżącej wody i realiów współczesnego świata. Dziś, po latach od odzyskania wolności, kobieta publicznie zabiera głos, obnażając skrajnie trudne kulisy codzienności, o których wielu nie ma pojęcia.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułDonos na matkę pięcioraczków po wykroczeniu. „Hejterzy mieli rację”
Następny artykułPoddała się blefaroplastyce. „Bardzo mi to przeszkadzało”