Anestezjolożka z Krakowa miała na sobotę zupełnie inne plany. Ale w trybie pilnym przyjechała do szpitala, by pomóc w ratowaniu postrzelonych osób. – Chciałam powiedzieć, że w takich sytuacjach jesteście bezpieczni, bo my jesteśmy. I chociaż byśmy mieli jechać 100 km, tak jak niektórzy wczoraj, to przyjedziemy – mówi w nagraniu na TikToku.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułWpis Anity Werner po zamachu w Krakowie. „Nie mieści się w głowie”