Czy wielkanocne zakupy zawsze muszą oznaczać spontaniczne decyzje i wysokie rachunki? Dziś coraz więcej Polek i Polaków planuje je z wyprzedzeniem, polując na promocje i licząc każdą złotówkę. – Ustawiłam sobie limit: 400 zł i potraktowałam to jak wyzwanie – opowiada Marika Polanowska.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułCórka Drozdy jest panseksualna. Nie każdy wie, co to znaczy
Następny artykułMasz jeszcze ten dokument? Nie wyrzucaj. Tyle jest dziś wart