Mówiono na niego „synek” księdza Jana Kaczkowskiego. Dziś Patryk Galewski mówi wprost o przemocy, uzależnieniu i życiu „po bandzie”. Jego historia to opowieść o tym, jak łatwo pomylić miłość z bólem – i jak trudno nauczyć się jej od nowa.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułKlasyczny french jest już passe? Wiosna 2026 należy do cloudy french