Wygląda jak niegroźny osad po mydle, ale może być czymś znacznie poważniejszym. Różowy nalot w łazience to nie estetyczny problem, lecz żywe bakterie, które rozwijają się tam, gdzie jest wilgoć i resztki kosmetyków. Chirurg alarmuje: lepiej go nie dotykać i działać od razu.

Źródło: Read More

Poprzedni artykuł„Pożeracze” kleszczy. Zjadają nawet 130 w godzinę
Następny artykułKupił mieszkania w Albanii. Oto na co narzeka