— Wcześniej oczekiwania klientek sprowadzały się do tego, że chciały osiągnąć efekt wow. Każda chciała, żeby było widoczne, że właśnie była w salonie, a teraz klientki proszą po prostu o to, by wyglądać świeżo, zadbanie, być lepszą wersją siebie — mówi w rozmowie z Onetem Włada Ostrowska, właścicielka salonu BeUnique w Warszawie. To, co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, dziś staje się najgorętszym trendem w branży beauty: efekt, którego nie widać.

Źródło: Read More

Poprzedni artykuł60-latki ciągle wykupują ten krem! Pięknie pachnie, rozgramia zmarszczki i ujędrnia