Przez większość mojego dorosłego życia podkład był nieodłącznym elementem mojej porannej rutyny. Nie dlatego, że miałam jakieś poważne problemy z cerą – po prostu wydawało mi się, że „wypada” zakryć niedoskonałości, wyrównać koloryt, stworzyć idealnie gładką bazę. Działałam jak automat: obudzić się, umyć twarz, nałożyć podkład. I tak latami.
Źródło: Read More







