– Wybuch, bomba, tata – wykrztusza przerażony chłopiec. Vitalina słucha o zburzonym domu w Ukrainie i śmierci jego ojca. Nie daje taniej nadziei – po prostu trwa przy nim w rozdzierającym bólu. Gdy w końcu odkłada słuchawkę, nie ma nawet sekundy na oddech. Telefon dzwoni po raz kolejny… Tak wygląda codzienność na linii wsparcia dla ukraińskich dzieci.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułNastolatki eksperymentują z kosmetykami. „Jeśli oglądam kilka tiktoków o tym samym produkcie, nie potrafię przestać o nim myśleć”