Postawili ją pod ścianą i strzelili nad głową. Matka wykradła ją ze szpitala, by uratować przed kalectwem. Dziś ma 88 lat, gra na imprezach do świtu i mówi wprost: „Niczego od nikogo nie chcę”. W poruszającej rozmowie w programie „Miłość” DJ Wika opowiada o wojennej traumie, pracy w resocjalizacji i bezczelnie prostej recepcie na szczęście, której mogą jej pozazdrościć dwudziestolatkowie.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułLionel Richie znów w szpitalu. Ma za sobą zabieg
Następny artykuł„Jestem zdziwiony”. Trump naskoczył na dziennikarkę CNN