– Jeśli zgłasza się do mnie klientka, która mówi: „Mąż od początku mnie nie kochał i oszukiwał, ale nikomu o tym nie mówiłam, nie mam rodzeństwa, rodzice nie żyją, żyliśmy jak pustelnicy”, to mam dla niej przykrą wiadomość. Choćby jej historia była w 100 proc. prawdziwa, bez dowodów sąd kościelny nie wyda wyroku stwierdzającego nieważność – mówi adwokat kościelny Michał Pełka.
Źródło: Read More







