Niewielkie, charakterystyczne pudełeczko z wizerunkiem tygrysa znajdowało się kiedyś w niemal każdej polskiej szufladzie. W czasach PRL-u maść tygrysia uchodziła za niezawodny ratunek na migreny, przeziębienie czy spięte mięśnie. Choć na lata zepchnięto ją w cień nowoczesnych farmaceutyków, dziś ten apteczny hit przeżywa swój renesans. Dlaczego znowu po nią sięgamy?
Źródło: Read More







