Przewracanie poduszki w poszukiwaniu chłodnej strony o trzeciej nad ranem. Zmarszczki senne, które z wiekiem nie znikają już tak ochoczo zaraz po porannej kawie. Włosy jak siano, mimo wieczornej pielęgnacji. Światło latarni wpadające przez okno. Znasz to? Ja znałam. Aż do momentu, gdy na moją poduszkę trafiła jedwabna poszewka Sleepyhead, a na oczy — maska Wrap&Nap The Morning Affair. I nagle okazało się, że da się spać inaczej. Lepiej. Piękniej.
Źródło: Read More







