– Polacy, którzy są tam na miejscu, mówią wprost: trzeba się przyzwyczaić. Nam udało się skutecznie złożyć dokumenty za czwartym razem, w asyście tłumaczki, która znała szefową oddziału banku i miała w tym samym dniu urodziny. To był jedyny sposób – podkreśla pan Julian, właściciel domu w Grecji.
Źródło: Read More







