– Mamy ustaloną choreografię, więc przypomina to taniec. Poza tym na planach pojawiły się koordynatorki do spraw intymnych i są to często najbezpieczniejsze sceny. Zawsze pracuję z tą samą koordynatorką, której bardzo ufam, wie, jaka jestem, czego potrzebuję. Ale jeśli pytasz o wprowadzanie ciała w stany emocjonalne, bywam dla siebie okrutna – mówiła w rozmowie z „Elle” aktorka Sandra Drzymalska.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułPRL-owski przysmak wraca do łask. Oczyszcza organizm i odmładza skórę
Następny artykuł„Jestem panseksualna”. Anderson już nie ukrywa swojej orientacji