– Moja wypowiedź została przez niektórych sprowadzona do trywialnego „sprzątania w domu”, ale to zupełne wypaczenie sensu moich słów – mówi w rozmowie z WP ministra ds. równości Katarzyna Kotula. Dodaje: – Każda moja próba wywołania poważnej debaty o systemowych nierównościach kończy się histerią, „śmieszkowaniem” i sprowadzaniem wszystkiego do absurdu.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułGrozili, że odbiorą jej dzieci. „Mój świat na moment pękł na pół”