– Jak ktoś ma taką widoczną dysfunkcję, to jest łatwiej. Ktoś może ci współczuć, czuć jakąś empatię… Ja mam wrażenie, że nikt nie rozumiał, co się ze mną wydarzyło, więc od razu zaczęto mówić o tym, jakie mam „problemy – mówiła w nowym wywiadzie Edyta Bartosiewicz.
Źródło: Read More







