Marcin Wrona uczestniczył w kolacji korespondentów w Waszyngtonie, podczas której goście zostali ewakuowani. – Strzały, które padły, zostały oddane w odległości zaledwie parędziesięciu metrów ode mnie – opisywał dziennikarz na antenie TVN24.

Źródło: Read More

Poprzedni artykułWrzuć 4 kostki do doniczki. Dla storczyka nie ma nic lepszego
Następny artykułTen krem BB kryje bez efektu maski. Zapomnisz o fluidzie. Teraz kupisz w mega przecenie