Przez lata wychodziła od fryzjera z łzami. Farbowała, prostowała, rozjaśniała — aż jej włosy znalazły się, jak sama mówi, na granicy załamania nerwowego. Dziś Shakira ma własną markę Isima — i jutro po raz trzeci zaśpiewa hymn mundialu. Jej choreografie są tak skonstruowane, że włosy stają się w nich czymś w rodzaju piątej kończyny.

Źródło: Read More

Poprzedni artykuł„Polski standard, niestety”. Opisał, co działo się na kempingu
Następny artykułNeurolog poleca pacjentom. Kto spróbuje, ten śpi jak dziecko